Każdy użytkownik bankowości internetowej powinien stale mieć się na baczności, bo przestępcy i oszuści nie ustają w wysiłkach aby wykraść nam dane naszych kont. Tym razem ofiarami stali się klienci banku Credit Agricole. Jeśli mamy konto w tym banku możemy dostać maila w którym zostaniemy poproszeni o podanie swojego loginu i hasła do konta.
Fałszywe wiadomości są wysyłane z adresu notif@agricolescredit.pl zawierają bardzo zdawkowe informacje ubrane w szatę graficzną banku i ukierunkowane na użytkowników traktujących takie informacje bardzo pobieżnie. Warto zwrócić też uwagę na samą domenę w adresie email, która jest zapisaną nazwą banku w odwrotnej kolejności z dodatkowo umieszczoną literą "s" pośrodku.
Wiadomość ma na celu nakłonienie nas do kliknięcia w podany link który to jest własnie pułapką. Przekieruje on nas do spreparowanej strony, wyglądającej identycznie jak strona logowania do naszego konta bankowego. Jeśli nie popatrzymy na adres witryny na której się znajdujemy nie jesteśmy w stanie zauważyć żadnej różnicy.
Po zalogowaniu się, a raczej po podaniu naszego loginu i hasła, zostaniemy poproszeni o dodatkowe potwierdzenie naszej tożsamości hasłem otrzymanym esemesem, którego nigdy nie otrzymamy.
Jak się zabezpieczyć przed oszustwami.
Tutaj jako eksperci pragniemy uczulić wszystkich że banki nigdy nie wysyłają wiadomości email, gdzie proszą o zalogowanie się na swoje konto w celu wykonania jakiejś czynności. Wiadomości takie należy zawsze natychmiast kasować i pod żadnym pozorem nie otwierać żadnych linków podanych w nich.
piątek, 28 marca 2014
poniedziałek, 24 marca 2014
Co powinieneś wiedzieć o zdolności kredytowej
Czym jest zdolność kredytowa.
Bank na tej podstawie oblicza wysokość wolnych środków będących do dyspozycji i możliwych do przeznaczenia na spłatę przyszłych zobowiązań. Oblicza się to z bardzo prostego wzoru, dochody minus obciążenia.
Ocenie podlega również wiarygodność klienta, czy terminowo spłacał dotychczasowe zobowiązania kredytowe, czy nie zalega z opłatami lub czy nie jego nazwisko nie znajduje się w jednej z trzech baz rejestrujących dłużników (BIG), (KRD), (ERIF). Poza aspektami finansowymi badane są też czynniki metrykalne czyli takie jak stan cywilny, pleć, wiek, wykształcenie, profil zawodowy, ciągłość zatrudnienia.
Trzeba także pamiętać że szczegółowość zdolności kredytowej oceniania jest indywidualnie dla każdego rodzaju kredytu, związku z czym różnią się one w wymaganych dokumentach. Badania odnoszą się do kwoty o jaką się ubiegamy oraz okresu kredytowania, rodzaju i wartości zabezpieczenia, wysokości oprocentowania i rodzaju i wielkości spłacanych rat. Może się na przykład okazać że możemy wziąć kredyt do jakiejś kwoty w ratach stałych ale nie zostanie nam już udzielony w ratach malejących.
Podczas wnioskowania o kredyt często zdarza się że osoba wnioskująca nie zdaje sobie sprawy jakie specyficzne czynniki mogą poprawić jej zdolność kredytową i tym samym uzyskać większe finansowanie lub obniżyć raty. Dla tego warto skonsultować się z niezależnym doradcą kredytowym który dzięki bogatej wiedzy i doświadczeniu jest w stanie znaleźć najlepsze możliwe rozwiązanie w naszej konkretnej sytuacji.
czwartek, 20 marca 2014
Nadchodzi kresy "chwilówek"
Ministerstwo finansów jest na finiszu opracowania regulacji w sektorze pożyczko-dawstwa. Zmiany które mają zostać wprowadzone będą regulowały i narzucały sztywne ramy kosztów pożyczek krótkoterminowych. Oznacza to że tak zwane popularne "chwilówki" mogą całkowicie zniknąć z rynku, ponieważ usługi te działające poza sektorem bankowym nie były obłożone szczególnymi regulacjami przez co często ich praktyki i modele biznesowe okazywały się mało uczciwe, a oferty i umowy były tak konstruowane żeby możliwie zatuszować realne koszty pożyczek które często sięgały 500%, 1000% czy nawet więcej.
Nieuczciwe praktyki "chwilówek"
Należy pamiętać że pożyczki takie są brane często w nagłych sytuacjach przez osoby albo zarabiające niewiele i nieposiadające zdolności kredytowej albo przez osoby które są już bardzo zadłużone i banki nie chcą im przyznawać kolejnych kredytów. Nierzadko działamy pod wpływem emocji, nagłej trudnej sytuacji finansowej lub innego nieszczęścia. Nie czytamy w tedy dokładnie umów lub nie mamy czasu chodzić po różnych placówkach w poszukiwania najlepszej oferty. Dlatego jesteśmy szczególnie narażeni na podpisanie niekorzystnej umowy. Na tym w dużej mierze opierał się biznes "chwilówek", oczywiste jest że istnieje również spore ryzyko po stronie pożyczkodawców którzy mają duże szanse że ich klient okaże się zupełnie nie wypłacalny i dlatego zrozumiałe jest że koszty takiej pożyczki bez zabezpieczeń będzie wyższy niż w przypadku kredytów bankowych z zabezpieczeniem i obliczeniem zdolności kredytowej. Nie zmienia to jednak faktu że często warunki umów nie miały znamion uczciwej oferty.
Ministerstwo finansów wyraźnie dużo bardziej faworyzuje pożyczki udzielane przez banki spłacane w kilku lub kilkunastu ratach niż te z sektora pozabankowego z terminem spłaty nawet jednego miesiąca. Ustawa ta najprawdopodobniej wejdzie pod koniec bieżącego roku i będzie się z nią wiązał jeszcze pół roczny okres rozruchowy.
Z korzyścią dla wszystkich
Uważam że na planowanych zmianach głównie zyskają konsumenci którzy będą bardziej chronieni, dodatkowo regulacje sprawią że cały system będzie bardziej przejrzysty i spójny. Jestem też przekonany że "chwilówki" nie znikną całkowicie ponieważ jest na nie zapotrzebowanie i często są dobrym rozwiązaniem, jednak jestem przekonani że znikną te firmy które zostały stworzone z nastawieniem tylko na łatwy i szybki zarobek przez maksymalne "wyciśnięcie" klientów którzy dadzą się naciąć. Osobiście jako doradca Kredyt.pl cieszę się też ponieważ "chwilówki" uważam za czynnik obniżającym zaufanie do wszystkich instytucji finansowych zajmujących się lub pośredniczących w kredytodawstwie.
sobota, 15 lutego 2014
Karta zbliżeniowa w moim portfelu
PayPass nowym przyjacielem?
Kolejny pin? Nowe cyfry do zapamiętania? Już nie są Ci
potrzebne! Bez żadnych przeszkód możesz korzystać z kart zbliżeniowych.
Komfortowo, szybko i wygodnie. Ale czy faktycznie są bezpieczne? Zaraz postaram się rozwiać wszelkie
wątpliwości!
PayPass są kartami płatniczymi, które
mają na celu zastąpienie banknotów przy dokonywaniu transakcji w małych
kwotach. Można z nich korzystać wszędzie – płacąc za paliwo na stacjach
benzynowych, dokonując codziennych zakupów w supermarkecie czy pokrywając kwotę
posiłków w ulubionych restauracjach. Jednym słowem są akceptowane praktycznie
wszędzie. Niewątpliwie zapewniają niezwykły komfort ale z drugiej strony mogą
budzić wątpliwości. Ich wykorzystywanie zależy oczywiście od preferencji
konsumentów. Statystyki NBP pokazują, że w portfelach Polaków znajduje się już
ok 2 mln kart zbliżeniowych.
Specyfika
Do zawarcia transakcji nie ma
potrzeby umieszczania ich w czytnikach oraz wprowadzania kodu PIN. Na pierwszy
rzut oka wyglądają identycznie jak zwykłe karty płatnicze. Są one jednak
zupełnie inaczej skonstruowane. W jej środku wbudowany jest mini układ scalony
oraz antena radiowa. To właśnie na dokonanie transakcji przez dosłowne
przyłożenie jej do terminalu płatniczego. Dotyczą one tych płatności, które nie
przekraczają 50 zł. A więc drobne codzienne zakupy, które dokonywane są bardzo
często. Jeżeli kwota jest większa, to dla zapewnienia bezpieczeństwa wprowadza
się ją w tradycyjny sposób do terminala i wpisuje nasz PIN.
Przyjrzyjmy się jakie mają wady i zalety.
Zalety
- Niewątpliwie są niezwykle wygodne, a szczególnie dla osób posiadających krótką pamięć. Nie trzeba zapamiętywać kolejnych kodów PIN i haseł. Wystarczy zbliżyć ją do czytnika, po wyświetleniu określonej kwoty i gotowe! Płatność dokonywana jest automatycznie. Nie ma potrzeby aby czekać na połączenie się terminalu płatniczego z centrum rozliczeniowym.
- Pozwalają zaoszczędzić nasz czas, bowiem transakcja taka trwa o wiele szybciej.
- Bezpieczna? Z jednej strony tak! Mamy pewność, że nikt nie podpatrzy czy zapamięta kodu PIN do naszego konta.
- Luksus – nie musimy pamiętać, aby udawać się do bankomatu po gotówkę. Ten plastikowy pieniądz w pełni się sprawdza.
- Mikropłatności. Służą one po pokrywania małych kwot transakcji. Jak wiadomo w wypadku zwykłych kart, niektóre sklepy wprowadzają ograniczenia w wysokości 10 czy 20 zł.
- Mniej plastiku w portfelu – co raz częściej banki wydają je w formie naklejek, zegarków czy breloczków.
- Korzystanie z tej usługi w wielu wypadkach pozwala nam gromadzić punkty rabatowe, które można później wymienić na upominki czy liczne zniżki.
- Karta hybrydowa – jeżeli zdecydujemy się ja jej posiadanie, a jednak nie będziemy chcieli korzystać z tego rodzaju płatności, to zawsze można użyć jej w sposób tradycyjny jak zwykła kartę bankomatową. Ma więc podwójne zastosowanie.
- Co raz więcej dystrybutorów oferuje swoim klientom specjalne etui, które ma zabezpieczyć karty przed odczytaniem danych.
Wady
- W sytuacji, kiedy zostanie ona przez nas zgubiona – szczęśliwy znalazca może bez żadnej przeszkody dokonać zakupu na nasz koszt. Na szczęście tylko do kwoty 50 zł.
- Pamiętaj także, że karta taka może być odczytana z o wiele większej odległości niż kilka centymetrów – zdarzają się więc sytuacje, gdy „zapłacimy za czyjeś zakupy”.
- Często transakcje dokonywane taką kartą są rejestrowane na naszym koncie z pewnym opóźnieniem, dlatego w pewnym sensie możemy pogubić się w finansach. Kolejną tego przyczyną może być wejście w niedozwolony debet, czyli wykorzystanie środków, których już tak naprawdę nie ma.
- Jeżeli kwota naszych zakupów przekroczy magiczną granicę 50 zł – trzeba dokonywać transakcji w tradycyjny sposób.
- Należy pamiętać, że nie jest ona jeszcze akceptowana we wszystkich punktach sprzedaży czy placówkach handlowych.
Obecnie już ponad 20% płatności jest wykonywanych przy pomocy
kart zbliżeniowych!
Co to jest księga wieczysta?
Co to
jest księga wieczysta?
Ważna? Dlaczego? Ostatni etap w przypadku pozyskiwania kredytu lub
pożyczki hipotecznej to przedstawienie bankowi aktualnego odpisu księgi
wieczystej. Stanowi potwierdzenie dokonania zgodnego z prawem
wpisu hipoteki na rzecz banku.
Księga
wieczysta – co to?
Jest
to rejestr publiczny (urzędowy i jawny), który ma na celu przedstawienie stanu
prawnego oraz ustaleniu wszelkich praw rzeczowych na nieruchomości. Znajdziesz
tam po prostu informacje na temat danej nieruchomości np. jej wielkości,
dotyczące właścicieli czy długów oraz zobowiązań, które jej obciążają. Pomaga w
określeniu przede wszystkim komu oraz jakie prawa sa należne do danej
nieruchomości.
Każda
z nich składa się z czterech działów.
Dział
I
I
– O to „Oznaczenie nieruchomości” oraz I – SP to „Spis praw związanych z
własnością”. Ukryte są tam informacje opisujące dana nieruchomość – m.in. jej
rodzaj – działka czy dom, jej położenie, adres a także jej wielkość i
powierzchnię.
Dział
II
Tutaj
z kolei dogrzebiesz się informacji odnośnie właścicieli oraz wszelkich wpisów
dotyczących użytkowania wieczystego posiadłości. Dokładniej nie umkną tu dane
dotyczące aktualnego właściciela, jego imienia i nazwiska, imion rodziców, a
także od jakiego czasu nieruchomość znajduje się w jego posiadaniu oraz na
jakiej podstawie – czy jest to np. spadek czy może umowa sprzedaży.
Dział
III
Zapisane
są tam wszelkie prawa, roszczenia oraz ograniczenia w rozporządzaniu dana
nieruchomością np. zakaz przejścia przez naszą działkę sąsiadowi.
Dział
IV
Ten
będzie interesował nas najbardziej. Znajdziemy tutaj bowiem informacje o
wszelkich wpisach, które obciążają dana nieruchomość – np. zobowiązań czy
pożyczek, które zostały zaciągnięte przez jej właściciela. Trzeba być tutaj
bardzo ostrożnym, aby nie okazało się, że zakupiliśmy działkę obciążoną
kredytem.
niedziela, 26 stycznia 2014
Kredyt bez umowy o pracę
Dyskryminacja bez etatowców – fakty czy mity?
Artysta, malarz, pisarz,
dziennikarz, architekt... Pracujesz na umowę zlecenie czy o dzieło i
zastanawiasz się nad wzięciem kredytu. Jakie masz szanse?
Wielu Polaków coraz częściej pracuje
w oparciu o tzw. „umowy śmieciowe” tzn. bez stałej umowy o pracę. Pomimo tego,
że mają oni często o wiele wyższe wynagrodzenie od średniej krajowej, to
istnieje przekonanie, że nie instytucje finansowe i banki niechętnie udzielają im
wszelkiego rodzaju pożyczek. Ta era to już na szczęście przeszłość.
Są
to umowy cywilnoprawne, które w przypadku starania się o zobowiązanie taktowane
są bardzo podobnie jak zwykłe umowy o pracę. Dochody uzyskiwane z tego tytułu
są w pełni brane pod uwagę w przypadku wnioskowania o zobowiązanie. Jednak nie
należy zapominać, że banki są bardzo podejrzliwe i zawsze „biorą pod lupę”
swoich kredytobiorców.
Ważne aspekty
Istotna
tutaj jest ciągłość dochodów.
Oznacza to, że freelancerzy powinni trzymać się jednej formy zatrudnienia. Nie
warto co kilka miesięcy jej zmieniać, czyli przechodzić raz z umowy o dzieło do
umowy zlecenie – i tak w kółko. Dla banku liczy się aby przez pewien okres,
najlepiej od 12 do 24 miesięcy
uzyskiwać dochody z jednej określonej formy zatrudnienia. Dodatkowo im dłuższy
będzie czas pracy pozbawiony jakichkolwiek przerw tym lepiej kredytobiorcy
wypadną w oczach instytucji finansowych. Konieczne jest także, aby w momencie
składania wniosku kredytowego posiadać aktualną
umowę poświadczającą zatrudnienie.
Należy
pamiętać także, aby już od samego początku rozpoczęcia pracy pobierać wynagrodzenie na rachunek bankowy,
aniżeli przyjmować w formie wolnej gotówki. Historia rachunku pomoże Ci
wykreować wiarygodność przed kredytodawcą.
Korzystne
dla Ciebie będzie również, aby skrupulatnie przechowywać i gromadzić każdą dokumentację, która potwierdzi
zatrudnienie. Będzie to ważny dowód przedstawiany bankowi.
Twoja
zdolność kredytowa będzie weryfikowana w oparciu o ostatnie złożone przez
Ciebie roczne zeznanie podatkowe – potwierdzone przez Urząd Skarbowy, a także
aktualnej umowy, która poświadcza źródło uzyskiwanego dochodu.
Musisz
pamiętać, że regulacje i wymagania, a także sam aspekt ustalania zdolności
kredytowej w przypadku braku umowy o pracę leży indywidualnie w gestii banku.
Dlatego starając się o kredyt należy rozpatrzeć się w ofertach dostępnych na
rynku i wybrać najbardziej dla nas korzystną.
niedziela, 19 stycznia 2014
Wcześniejsza spłata kredytu gotówkowego. Realne?
Wcześniejsza
spłata kredytu gotówkowego. Realne?
Z miesiąca na miesiąc regularnie
spłacamy nasze zobowiązanie do banku. Jednak nagle trafiliśmy szóstkę w totka,
odziedziczyliśmy spadek po wujku ze
Stanów czy po prostu zaoszczędziliśmy większą sumę, która może pokryć nasz
kredyt. Chcemy mieć to już z głowy
i oddać bankowi całą sumę zadłużenia. Czy to w ogóle jest możliwe?
i oddać bankowi całą sumę zadłużenia. Czy to w ogóle jest możliwe?
Tutaj odpowiedź odkrywa Ustawa o Kredycie Konsumenckim z 12 maja
2011r. Jej przepisy jasno mówią, że kredytobiorca jest uprawniony do spłaty
całości lub tylko części udzielonego zobowiązania przed terminem, który
określony jest w umowie. No więc każdy
z nas ma prawo, aby spłacić całość albo część kredytu przed upływem ostatecznego terminu. Kryją się tutaj jednak pewne regulacje, o których należy pamiętać.
z nas ma prawo, aby spłacić całość albo część kredytu przed upływem ostatecznego terminu. Kryją się tutaj jednak pewne regulacje, o których należy pamiętać.
Po pierwsze musimy powiadomić naszego kredytodawcę o
wcześniejszej spłacie nie później niż na
trzy dni przed planowanym jej dokonaniem. Ponad to, prawo to nie dotyczy
każdego rodzaju kredytów, a jedynie tych, które mają stałą stopę oprocentowania i w przypadku kiedy spłacana przed
terminem suma przekracza w czasie 12
miesięcy trzykrotność przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw,
z grudnia roku poprzedzającego rok spłaty zobowiązania (zgodnie z danymi
podanymi przez Główny Urząd Statystyczny).
Prowizja?
Oczywistym jest, że wcześniejsze
spłacenie naszego kapitału wiąże się z utratą wypływów dla banku chociażby z
tytułu utraconych odsetek. Dlatego też mają one prawo do pobierania od nas
prowizji, jednak nie w każdym przypadku.
Sytuacja wygląda następująco.
Jeżeli zaciągnąłeś kredyt przed 18 grudnia 2011 r., czyli przed
nowelizacją ustawy i dodatkowo w kwocie nie większej niż 80 tys. zł – prowizja
za wcześniejszą spłatę nie może być
pobierana.
Jeżeli natomiast kredyt został Ci
udzielony po wyżej wymienionym terminie, to zastosowanie mają już nowe
przepisy. W tym przypadku prowizja za wcześniejszą spłatę naszego zobowiązania nie
może być wyższa niż 1% spłacanej części kwoty kredytu, kiedy czas pomiędzy
datą spłaty kredytu, a końcowym terminem jej spłaty jest większy niż rok. W
sytuacji, kiedy pozostało mniej czasu , to prowizja nie może przekraczać 0,5% spłacanej części kwoty kredytu. Tu
należy dodać, że w obu wpadkach nie może być ona większa niż wysokość odsetek
jakie kredytobiorca musiałby uiścić bankowi w okresie pomiędzy wcześniejszą
spłatą, a terminem, który został ustalony w umowie.
Warto także dodać, że instytucja, która udziela nam kredytu ma
prawo do zastrzeżenia w umowie prowizji dotyczącej wcześniejszej spłaty
kredytu, w sytuacji oczywiście kiedy stopa oprocentowania naszego zobowiązania
jest stała.
Jak to się odbywa?
1. Przedstawiamy bankowi pisemne zawiadomienie odnośnie
wcześniejszej spłaty naszego zobowiązania minimum trzy dni przed planowaną datą
spłaty.
2. Zmiana ta dokonywana jest w terminie zapłaty najbliższej
raty, która przypada po czasie otrzymania przez bank wniosku i naszej
płatności.
3. Kiedy zmiana zostanie dokonana, to kredytodawca przesyła nam
nowy – aktualny harmonogram spłat zobowiązania.
Odpowiedni moment
Jeżeli spłacamy kredyt walutowy, to korzystnym rozwiązaniem będzie wybór
momentu, kiedy kurs walutowy w którym spłacamy nasze zobowiązanie jest
stosunkowo niski.
W przypadku,
kiedy walutą kredytu jest złotówka, warto zwrócić uwagę na zewnętrzne
uwarunkowania, którymi są tutaj niewątpliwie stopy procentowe. Rozsądną decyzją
będzie sytuacja, gdy stopy procentowe
rosną. Wcześniejsza spłata pozwoli na uniknięcie zwiększenia wysokości
raty.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




